|
17
Maj
|
|
DSy w Węgorzewie i Bielsku (Cygański Las) 19 V
|
|
Mimo ponad 600 km odległości Węgorzewo i Bielsko Biała połączą sięduchowo. Jak? Już w najbliższą sobotę, tj. 19 maja, Ruch Młodzieży Salwatoriańskiej zaprasza Ciebie na spotkania. Odbędzie się ono w Bielsku Białej przy ul. Startowa 16 (na plebani w Cygańskim Lesie), jak i w Węgorzewie w Domu Ojca Jordana (Oazówka) przy ul. Pionierów 4. Startujemy już o 10.00 w jednym i drugim miejscu. Jeśli nie możesz przyjść na tę godzinę, bądź musisz wcześniej wyjść, nie przejmuj się. Liczy się nawet chwila spędzona razem w ekipie RMS-u. Zapraszamy!!!
|
|
12
Maj
|
|
Rozwijamy się...
|
|
Spotkanie i wykład Jana Pospieszalskiego w Bagnie. To wydarzenie na fb, do którego zapraszamy młodzież z okolic Trzebnicy, Obornik Śląskich, Bagna i Wrocławia. Dlaczego? Bo mają najbliżej do naszego Wższego Seminarium Duchownego Salwatorianów, które mieści się w Bagnie. Tam w poniedziałek 14 maja o godz. 19.30 odbędzie się wykład pana Pospieszalskiego. "Prawda czy pragmatyzm? Niebezpieczne tendencje w dziennikarstwie" to tytuł spotkania z dobrze znanym dziennikarzem, publicystą, autorem programów radioiwych i telewizyjnych. Zapraszamy!!!
|
|
11
Maj
|
|
Majówka na Ślężę!
|
|
Wyprawa na Ślężę dla odważnych i nie bojących się ryzyka! Rok temu i teraz w sposób szczególny zapraszamy pielgrzymów, ale i wszystkich miłośników wędrowania! Już jutro w sobotę 12 maja wybieramy się na Ślężę! Aby zdobyć ten szczyt nie trzeba wielu umiejętności, ale z nami przygody gwarantowane! Jeśli jesteś z okolic Trzebnicy to możesz zabrac się z nami wsiadając w szynobus o 6.49 lub, jeśli jeseś z okolic Wrocławia bus, autobus (7.58, 8.20). Na MIEKSCU w Sobótce spotkanie o 9.30 w centrum, obok Kościoła i wyjście na Ślężę. Zapraszamy!
|
|
9
Maj
|
|
19 SFM PODAJ DALEJ - zapowiedź 3
|
|
6
Maj
|
|
Majówka czwartek, piątek 3,4 V 2012
|
|

Relacja dzień IV i V wpis ostatni
Na wyjazdach RMS’u czas nie płynie, tu czas pędzi jak szalony, ledwo co zdążyliśmy przyjechać już trzeba odjeżdżać… Dwa ostatnie dni przeleciały z prędkością świata.W czwartek, w troszkę okrojonym składzie (kilka obtartych stop odmówiło posłuszeństwa) wyruszyliśmy w góry. Naszym planem było zdobyć szczyt Gorc, przechodząc kilkoma pobliskimi szczytami. Kiedy wdrapaliśmy się już na odpowiednią wysokość, i zostało nam może z 20 minut do Gorca zaczęło padać. Ponieważ przeszliśmy całkiem spory kawałek pod górę, postanowiliśmy, schowani w lasku sosnowym, zjeść nasze zapasy. Niestety kiedy skończyliśmy jeść, nie padało wcale mniej, ba wydawało się, że deszcz się wzmacnia. Śliczne ścieżki prowadzące w stronę Gorca, zamieniły się
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 32 |