???
mi się wydaje, że to jest taki proces wieloetapowy...że to trwa...dojrzewa, kształtuje się przez długi okres czasu i nie można w jednej chwili powiedzieć "tak, o już, teraz, wypełniłam swoje powołanie.."
Owszem, każdego dnia wypełniamy Bozą wolę, czasem się tez jej sprzeciwiamy (ale to teraz akurat istotne nie jest). Wypełnianie Jego woli jest realizacją naszego osobistego powołania, bo każdy z nas jest powołany do życia, do miłości, do świętości... Więc patrząc z tego punktu widzenia, to Twoja wypowiedź ma sens...
pozdr!!!!
